GradientProstokąty
4.9/5
Gwiazdka
250

BAZA WIEDZY

Czy Twoje okna naprawdę są czyste? 3 warstwy brudu, których nie widać

Spoglądasz przez okno i wydaje Ci się, że jest czyste – w końcu nie ma na nim wyraźnych zacieków. A jednak wnętrze nie jest tak jasne, jak być powinno, a szyby nie błyszczą krystalicznie. Okazuje się, że nawet pozornie czyste okna mogą kryć niewidoczne warstwy brudu. Jakie? Opowiemy o 3 warstwach zanieczyszczeń, które osiadają na oknach (i ramach), choć gołym okiem ich nie dostrzegasz. Dowiesz się też, jak skutecznie wyczyścić szyby, by były naprawdę przejrzyste – na tyle, że trudno zauważyć, że w ogóle tam są!

Warstwa 1: Kurz i pył – niewidzialny film na szkle
Pierwsza warstwa to mikroskopijny kurz, pył i smog z powietrza, który osiada na szybach każdego dnia. W słoneczny dzień być może zauważysz, że okno jest jakby „zmatowione” – to właśnie ten film z drobinek. Zwykłe przetarcie szyby na szybko usunie powierzchowny kurz, ale część drobinek potrafi przywrzeć do szkła (zwłaszcza jeśli okna nie były myte od dłuższego czasu). Pyłki roślin, spaliny, drobny kurz z ulicy – to wszystko tworzy cienką warstwę, która ogranicza przejrzystość szyby. Badania pokazują, że bardzo brudne okna mogą przepuszczać nawet o kilkanaście procent mniej światła​, a pomieszczenie wydaje się ciemniejsze i posępne. Rozwiązanie? Regularne mycie okien, nawet gdy „nie widać brudu”. Dobrze jest umyć szyby co najmniej raz na kwartał (a przy ruchliwej ulicy nawet częściej), by ten osad nie zdążył się utrwalić. Używaj ściereczki z mikrofibry i dobrego płynu – mikrofibra świetnie zbiera drobinki, zamiast je rozmazywać. Ciekawostka: Niektóre gospodynie dodają do wody odrobinę gliceryny przy myciu okien – tworzy to delikatną hydrofobową powłokę, dzięki której kurz wolniej się osadza​. To może pomóc na tę pierwszą warstwę kurzu.

Warstwa 2: Tłusty osad i zanieczyszczenia miejskie
Druga, bardziej podstępna warstwa brudu to tłusty film. Składają się na niego np. cząsteczki spalin (które zawierają tłustawy osad z silników diesla), dym nikotynowy, a w kuchni – para z gotowania i tłuszcz. Tego rodzaju brud nie jest od razu widoczny jako plama, ale powoduje, że szyba lekko żółknie lub szarzeje i staje się lepka w dotyku. Jeśli mieszkasz w okolicy o dużym zanieczyszczeniu powietrza, nawet we wnętrzu okien może pojawić się ten film (np. w postaci lepkiego kurzu na ramach). Szczególnie kuchenne okna miewają taką warstwę – para z gotujących się potraw osiada na szybie i wiąże kurz, tworząc niepozorny, ale trudny do usunięcia nalot. Domowe metody? Ocet jest tu świetny – zmiękcza tłuszcz. Można też użyć ciepłej wody z kroplą płynu do naczyń przed właściwym umyciem – najpierw zmyć tłusty osad, potem zastosować płyn do okien do nabłyszczenia. Warstwa tłustego osadu może powodować smugi, jeśli myjemy okno w pośpiechu – to dlatego czasem myjesz i myjesz, a szyba dalej „mleczna”. Warto umyć taką szybę dwa razy: najpierw na mokro z odtłuszczeniem, potem wytrzeć do sucha czystą szmatką. Zwróć uwagę też na ramy okienne – plastikowe ramy lubią łapać tłusty kurz, który ciemnieje. Przetrzyj ramy środkiem do PCV lub choćby wodą z płynem, by i one były idealnie czyste (białe ramy odzyskają kolor, a przy okazji usuniesz siedlisko brudu, które przy każdym deszczu może spływać na szybę).

Warstwa 3: Osad mineralny i biologiczny – to, co ukryte w zakamarkach
Trzecia warstwa to brudy, o których istnieniu często nawet nie wiemy, bo chowają się w szczelinach okna, na uszczelkach i między szybkami. Oto co się kryje:

  • Osad mineralny z wody deszczowej: Deszczówki w miastach są pełne minerałów i zanieczyszczeń. Krople deszczu uderzające o okno zostawiają mikroskopijne ślady. Z czasem może powstać wapienny nalot – szczególnie na dole szyby lub na parapecie zewnętrznym. Wygląda to jak białawe lub szarawe zmatowienie, niewidoczne od razu, ale pod światło można dostrzec zacieki. Trudno go usunąć samą wodą – tu pomaga kwasek cytrynowy lub specjalny środek do usuwania kamienia. Jeśli masz okna czyszczone rzadko, być może zauważysz, że nawet po umyciu pozostają pewne uporczywe smugi – to może być właśnie osad z wody. Profesjonalni myjący okna używają często wody demineralizowanej (jak w systemie water-fed pole) żeby uniknąć zacieków – taka woda nie zostawia żadnych minerałów. W warunkach domowych trudno o demiralizowaną wodę w dużej ilości, ale można finalnie spłukać szybę wodą przegotowaną (ma mniej minerałów). Choć lepiej po prostu wytrzeć do sucha.

  • Pleśń i brud na uszczelkach i ramach od wewnątrz: Zwróć uwagę na miejsca, gdzie szyba styka się z ramą – często jest tam silikon lub uszczelka. Lubią tam osiadać spory pleśni, szczególnie jeśli skrapla się para na oknach (zimą). Może to być niewidoczne, bo czarne kropki pojawiają się wewnątrz fałdy uszczelki. Warto co jakiś czas przetrzeć uszczelki środkiem antygrzybicznym lub octem, żeby nie dopuścić do rozwoju pleśni (bo to i szkodzi zdrowiu, i brudzi okno przy otwieraniu). Również dolna część ramy wewnętrznej, gdzie są otworki drenażowe, potrafi kryć błoto i pył. Pro tip: otwórz okno i odkurzaczem z wąską końcówką wyciągnij brud ze szczelin ramy. Możesz potem przemyć zakamarki patyczkiem do uszu zamoczonym w detergencie. To drobiazg, którego nie widać, ale sprawi, że okno będzie higienicznie czyste. Przy okazji okno będzie lepiej działać – drożne kanaliki odpływowe w ramie zapobiegną zbieraniu się wody, która mogłaby powodować np. pleśń czy zacieki.

  • Między szybami (w oknach zespolonych): Jeśli w oknie dwuszybowym pojawia się mgiełka lub zabrudzenie między szybami, to niestety znaczy, że okno rozszczelniło się. Tego sam nie wyczyścisz – to powietrze pomiędzy szybami powinno być hermetyczne. Gdy tak się dzieje, trzeba rozważyć serwis okna (osuszenie i ponowne uszczelnienie). Ale to już awaria, nie zwykłe brudzenie.


Czy Twoje okna są czyste? Zadaj sobie pytanie: kiedy ostatnio myłeś ramy, uszczelki i parapety? Wiele osób skupia się na samej szybie, a reszta zostaje. A potem przy pierwszym deszczu brud z ram spływa na szybę i znów robią się zacieki. Dlatego kompleksowe podejście: myj zawsze całe okno – szkło, ramy, parapety. Używaj różnych ściereczek/gąbek do ram (tam jest często bardziej błotnisty brud) a innych do szyb, żeby nie przenosić tłustego osadu na szkło. Pamiętaj o trikach fachowców: mycie okien zacznij od odkurzenia framug i parapetu (by nie robić błota z kurzu), nie myj na pełnym słońcu, poleruj czystą ścierką mikrofibrą do sucha, by nie było smug. A jeśli Twoje okna są wysoko i trudno dostępne – rozważ skorzystanie z usługi profesjonalnej. My, wyposażeni w sprzęt typu water-fed pole, myjki i ściągaczki umyjemy okna nawet na piętrze bez rusztowania (nawet do 15m), czystą wodą pozbawioną minerałów, co da fenomenalny efekt – szyby jak kryształ, bez żadnej smugi.

Czyste okna to nie tylko brak widocznych brudnych plam. To także usunięcie niewidocznych warstw kurzu, tłustego osadu i zanieczyszczeń ukrytych w zakamarkach. Dopiero takie podejście sprawi, że okna są naprawdę czyste – przejrzyste, lśniące i higieniczne. Jeśli chcesz się przekonać, jaka różnica tkwi w detalach, umyj jedno okno z wyjątkową pieczołowitością (lub poproś nas o profesjonalne umycie) i porównaj z innymi. Zobaczysz więcej światła i poczujesz świeżość. A przecież „Perfekcyjnie czysto, by każdy poczuł się u Ciebie dobrze” dotyczy także widoku za oknem! PO CZYSTO oferuje fachowe mycie okien – zadbamy o każdy milimetr szyby i ramy, by Twój widok na świat był niczym niezmącony. Niech promienie słońca wpadające przez czyste okna rozświetlą Twój dom – przekonaj się, ile to zmienia.